Polacy byli oszukiwani. Setki stacji sprzedawało paliwo drożej
Ceny paliw to w Polsce drażliwy temat. Dość powiedzieć, że więszość stacji paliw nie na sprzedaży benzyny czy oleju zarabia na rentowność biznesu, tylko dodatkowym asortymentem: hot-dogami, kanapkami, alkoholem, napojami, kawą, herbatą, akcesoriami do aut.
Wojna USA z Iranem i niepewny los cieśniny Ormuz, przez którą codziennie przepływało z Bliskiego Wschodu średnio około 17 milionów baryłek ropy naftowej, czyli około 20 proc. światowego zapotrzebowania na ten surowiec, miały wpływ także na sytuację na polskich stacjach. Rząd szybko zorganizował program „CPN”, codziennie podawał ceny maksymalne dla benzyny i oleju napędowego, a także zapowiedział kary za niestosowanie się od nich.
Stacje paliw zawyżały ceny. Kary nie będzie
A kara nie była byle jaka. Za przekroczenie maksymalnej ceny od początku groziło utratą nawet 1 mln zł. Kontrole w tym zakresie prowadziła Krajowa Administracja Skarbowa (KAS). Setki stacji nie dostosowało się do zarządzenia.
– W okresie od 31 marca do 30 czerwca 2026 r. Krajowa Administracja Skarbowa skontrolowała 11 226 stacji paliw. Stwierdzono nieprawidłowości na 692 stacjach paliw – podało Ministerstwo Finansów i Gospodarki.
Okazało się, że inspektorzy KAS nie szarżowali – liczba wymierzonych kar jest symboliczna. – Według posiadanych danych na 8 lipca 2026 r. została wydana jedna decyzja dotycząca nałożenia kary w sprawie przekroczenia maksymalnej ceny paliw ciekłych na stacjach. Natomiast w sześciu przypadkach odstąpiono od nałożenia administracyjnej kary pieniężnej – poinformowało Ministerstwo Finansów.
Urzędy skarbowe odstępowały od nakładania kar, tłumacząc decyzję specyfiką procedur. W jednym przypadku na pylonie była stara cena, ale na dystrybutorze pokazywała się już cena odpowiednia.
Paliwo ciągle drożeje. Eskalacja działań na Bliskim Wschodzie
Jak tłumaczył w mediach Marcin Łoboda, wiceminister finansów i szef KAS, na wielu stacjach benzynowych są kasy online, czyli takie, które są spięte bezpośrednio z serwerami Ministerstwa Finansów i dzięki temu urzędnicy na bieżąco widzieli, po jakiej cenie stacje sprzedają paliwa i kiedy omyłki nie są celowe, a raczej szybko korygowane.
Z informacji Ministerstwa Finansów wynika, koszt funkcjonowania pakietu CPN wyniósł około 4,7 mld zł. Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że ceny paliw na stacjach szybko rosną wraz z drożejącą ropą, ale znacznie wolniej reagują na spadki notowań surowca. - Nie wykluczam, że w przyszłości moglibyśmy stworzyć mechanizm, który by mobilizował koncerny do tego, by ceny były podnoszone rzadziej. Wprowadziły to inne państwa – tłumaczył.
Benzyna 95-oktanowa i olej napędowy zdrożały w ciągu drugiego lipcowego tygodnia średnio o ponad 20 groszy za litr – poinformował portal e-petrol.pl. To konsekwencja dalszego braku porozumienia na Bliskim Wschodzie.